Jak poradzić sobie z aktywnością w dzisiejszych czasach, gdy czasami musimy zostać w domu, np. z powodu pandemii? Być aktywnym w domu można na wiele sposobów. U nas najczęściej włączamy muzykę, która pobudza dzieci i nas samych, dodając pozytywnej energii. Dzieci zazwyczaj chcą tańczyć – sprzątają zabawki z podłogi, robią sobie miejsce i mają cały pokój do wygłupów i ruchu.
Próbowaliśmy też zabaw typu „krzesełka” z zatrzymywaniem muzyki. Były różne przeszkody – poduszki ustawione jak kamienie rzeczne, po których trzeba było przeskakiwać. Rzucaliśmy do siebie pluszową piłkę, świetnie sprawdzają się też balony. Nie zapominamy oczywiście o ćwiczeniach rodziców – dzieci interesują się rozłożoną matą, hantlami czy drążkiem do podciągania. Wymyślają własne fikołki, wieszają się na rurze albo przechodzą pod ćwiczącym rodzicem.
Każdy ruch się liczy
Ruch to nie tylko zabawa – sprzątanie pokoju, odkurzanie, rozwieszanie prania, pomoc przy rozpakowywaniu zakupów czy opróżnianiu zmywarki również się liczy. Zachęcam dzieci do takich czynności, ale ich nie zmuszam. Czasem chcą pomóc, czasem nie mają na to ochoty. Zawsze powtarzam, że samo się nie zrobi, a jeśli mi pomogą, będę miała więcej czasu, żeby spędzić go z nimi.
Odpowiednie podejście i delikatne zachęcanie działa najlepiej. Dzieci uwielbiają czuć się pożyteczne i zazwyczaj interesuje je to, co robi rodzic. Warto więc zaprosić je do przyłączenia się, nawet jeśli czasem skończy się to brudną kuchnią czy potłuczoną szklanką – i tak ruch się liczy!
